Utracone dzieciństwo.
Opłakując utracone dzieciństwo, opłakujemy nie tylko to, czego nigdy nie dostałyśmy… ale też to, że już nigdy od nikogo tego nie dostaniemy.
Nie dowiemy się, jak to jest być kochaną bezwarunkowo.
Jak to jest być w pełni zaopiekowaną.
Jak to jest doświadczać beztroski wiedząc, że kochające ramiona zawsze ochronią…
Tęsknimy za tym, choć nigdy tego nie znałyśmy.
W sercu czujemy, że coś nam zabrano.
Czujemy, że coś utraciłyśmy na zawsze.
Że to marzenie się nie spełni. Że ta dziura nigdy nie będzie ukojona…
Już dorosłe, nadal pragnąc bezwarunkowej miłości i opieki… często oddajemy siebie. Płacąc ogromną cenę.
Zapominamy, że to, czego kiedyś nie dostałyśmy, możemy zacząć dawać sobie same… opiekę, uważność, czułość. Bez utraty siebie.
To nie jest szybka droga, ale już na niej jesteś.
Może nigdy nie dowiemy się, jak to jest być bezwarunkowo kochaną jako dziecko. Ale możemy zacząć tworzyć przestrzeń, w której nie musimy już na to czekać. Dorosłą, bezpieczną, czułą. Naszą.
Gdy przestajemy szukać ratunku w drugim człowieku, zaczynamy wracać do siebie.
Tworzę tu miejsce, w którym można poczuć, że nie jesteśmy same w tym, co czujemy.
🩷
Z czułością,
Zofia
Są rany, które goją się tylko w relacji. W bezpiecznym spojrzeniu, które nie ocenia. W obecności, która nie oczekuje, że będziesz kimś innym niż jesteś. Zapraszam Cię na sesje indywidualne. Jeśli czujesz, że to moment dla Ciebie – jestem tutaj. Z uważnością i czułością.